Jest godzina

Aktualności


Dzisiaj jest: Niedziela
17 Grudnia 2017
Imieniny obchodzą
Florian, Jolanta, Łazarz, Olimpia,
Warwara, Żyrosław

Do końca roku zostało 15 dni.
Home

Pielgrzymka do Częstochowy 07.08.2015

czestochowa 10W dniu 7-8 sierpnia 2015 roku w nocy wyruszyliśmy na pielgrzymkę autokarową do Częstochowy aby uczestniczyć w ostatnim etapie Pieszej Pielgrzymki Legnickiej z Jeleniej Góry do Częstochowy. Dziękujemy ks.Dawidowi za organizację tego wyjazdu, możliwość spotkania z pielgrzymami, wspólną modlitwę oraz radośnie spędzony czas wśród ludzi kochających Boga. I jak mówił kardynał Dziwisz - Zobaczyliśmy dziś młody i prawdziwy Kościół. Przyjazny i radosny, który wnosi pokój wszystkim, których spotyka na swojej drodze. Dzięki temu ludzie się otwierają, mają zupełnie inne nastawienie,

tego nam dziś potrzeba - mówił ks. kardynał. Jak dodał purpurat, oblicze właśnie tego Kościoła staje się dziś bardzo atrakcyjne dla tych, którzy od niego odeszli lub jeszcze go nie poznali. Każda pielgrzymka jest więc wielkim apostolatem. Hierarcha był również pod wielkim wrażeniem wytrzymałości pielgrzymów. - Mamy przecież wielkie upały, oni ratują się czym mogą. Przede wszystkim jednak ratuje ich entuzjazm, to on niesie ich do stóp Najświętszej Panienki. Również radość z czystego sumienia, gołym okiem widać jak każdy z nich pragnie indywidualnej rozmowy z kapłanami czy przewodnikami, jak pragną się wyspowiadać. To właśnie owocuje tym niezwykłym entuzjazmem wiary - podkreślał kardynał Dziwisz. Nie trzeba dodawać, że w tym roku aura rzeczywiście pielgrzymów nie rozpieszcza. Lejący się z nieba żar wyczerpuje, zniechęca, czasem dosłownie zwala z nóg. Na trasie dochodziło już do omdleń, pełne ręce roboty ma też Maltańska Służba Medyczna. Oblężenie przeżywają również specjalne cysterny zaopatrujące pątników w wodę pitną. Mimo to, każdy z nich z pokorą, wytrwale podąża do tronu Czarnej Madonny. - Na razie dajemy radę, choć nawet nie chcę wiedzieć ile jest stopni. Pozostajemy jednak w duchu pokuty, żadna temperatura nam więc nie zaszkodzi. Najtrudniej jest po południu, czasem naprawdę ciężko wytrzymać. Z każdym kolejnym kilometrem przybywa jednak sił, w końcu robimy to wszystko dla Maryii. Na każdym kroku pielgrzymi podkreślają również niezwykłą sympatię i gościnność mieszkańców gmin, które mijają w drodze do Częstochowy. Jak twierdzą, bez ich pomocy tak długa podróż zwyczajnie, by się nie udała. - Wszyscy przyjmują nas bardzo życzliwie, po drodze częstują nas kompotem, owocami. W trakcie noclegu częstują zupą, wychodzą przed domy, pozdrawiają nas, jest naprawdę bardzo miło .Troszczą się niemal o wszystko, od wyżywienia po nocleg. Do tej pory wszędzie mieliśmy naprawdę świetne warunki, w zamian proszą tylko o modlitwę na Jasnej Górze. To bardzo budujące. Każdego dnia na trasie jest czas na wspólną modlitwę, konferencje i własną zadumę ....

Galeria zdjęć